JAVEL
Kurhan
Oto słów kilka o plemieniu Javela
U podnóża wielkiej góry - Montaru dzikie plemię pół-wilków zamieszkało wieki temu. Sami zwali się Grrrh-humnmp, w języku co warkoszczekiem jest mienianym. Swymi własnymi się prawami rządziło tyleż barbarzyńskimi co na dziwność swoją zważywszy - okrutnymi. Nurt cywilizacji z dobrodziejstwami swemi łagodnym łukiem watahę ową omijał. Co i rusz jednakże wędrowiec w tamte tereny zbłądziwszy, swym ciałem ku uciesze zwilczałych, pożywienia dostarczał, a dobytkiem swym doczesnym wsólnotę wzbogacał, a duszą swą potęgą GHARNa - bożka na szczycie Montaru mieszkającego - powiększał. Wierzenia i tradycje zarówno prymitywne jak i niezrozumiałe dzicy pielęgnowali z wręcz kulinarnym upodobaniem.
Modlitwa przed walką wspólnie przez wojowników odmawiana przetłumaczona przez jakiegoś śmiałka przy jego kościach odnaleziona została:
-Hrraah, -aangahrm wan kromarr uh wwram! Kharn orh uh GHARN tar orh uh ger orh groo kromarr att drah!Grrrh-humnmp wwram! Grrrh-humnmp kharn!
- znaczy:
(wark - tyle co -mówię-) , wojownik chce krwi i zwycięstwa! Moc nasza i GHARN dadzą nam dużo krwi do picia. Wataha zwycięży, wataha silna!
Pewne wątpliwości jednak budzi przekład modlitwy, pieśni jakby, do księżyca w pełni wytej:
O, wielki i potężny GHARNie!
Z Montaru na nas spoglądasz!
Czynami naszymi kierujesz!
Pod Twym spojrzeniem walczymy!
Pożywiamy się!
Kopulujemy!
Umieramy!
Lecz po śmierci staninemy
Przed Twe oblicze!
Wtedy Ci dupę skopiemy
Za te marne nasze życie !
W tym barbarzyńskim plemieniu oszczenił się, rodzeństwo swe szczęśliwie pożarł i dorastał - Knulla-Zjadacz Mózgów, by przybywszy do bardziej cywilizowanej części świata przybrać imię Javel .
Drogi do...
Do Montaru
do Redoranu
Na Rozstaje w krainie, gdzie Javel mieszka...
Napisz do Javela